Robótki ręczne – terapia dla naszej duszy… i ciała

Jest późna jesień, listopad. Gdy termometry w nocy pokazują poniżej zera, ziemia jest zmarznięta, a z rana woda w kałużach pokryta lodem, jest to doskonały czas, by jak co roku wyciągnąć skrzętnie schowane druty i wełnę i zacząć nowy sezon dziergania.

W lokalnej kafejce trwa właśnie wieczór autorski z Jorid Linvikiem – autorem nowej książki „Skarpetki cały rok”. Zebrane osoby przy kawie i gofrach śmieją się, dyskutują i podziwiają nawzajem swoje prace, nie przerywając przy tym dziergania. Bo na ręce patrzeć nie trzeba, palce same pracują.

W Norwegii zainteresowanie szydełkowaniem cały czas wzrasta, o dziwo zwłaszcza wśród młodzieży, której wolno nawet na wykładach prostym stylem dziergać rzeczy takie jak szalik czy czapkę (bez wzorów).

Co więcej, dzierganie nie jest umiejętnością przypisaną jedynie płci pięknej, bo również mężczyźni chętnie oddają się tej przyjemności, a w sklepie z wełną spotkasz i kobiety i mężczyzn, równie zainteresowanych towarem. Również mój znajomy niedawno pokazał mi jak piękny koc zrobił dla wnuczki. Szok! Nie powstydziłaby się nim nawet wymagająca dziewiarka.

Nic dziwnego, że tak wiele osób interesuje się dzierganiem. Jest to prawdziwa przyjemność, która potrafi umilić każdą chwilę. Kobiety opowiadają, że dziergały już w różnych najdziwniejszych miejscach, takich jak nawet Kasyno, koncert Bruca Springsteen’a, albo w kolejce po bagaż na lotnisku. Pasjonatów dziergania można spotkać również na promach, statkach, w autobusach, czy kafejkach.

Ale dzierganie oprócz przyjemności niesie też ze sobą mnóstwo korzyści dla naszego zdrowia. A jakich? Z różnych stron internetowych możemy się dowiedzieć, że robótki ręczne:

– Relaksują i wyciszają. Sprawiają, że człowiek się odstersowywuje i wypoczywa;

– Są niesamowitym treningiem dla palców i wzmacniają mięśnie dłoni;

– Zmniejszają ryzyko demencji i zaburzenia pamięci;

– Podobnie jak medytacja, obniżają puls, ciśnienie i napięcie mięśni. Czy wiesz, że 20 minut robótek na drutach obniża tętno o 11 uderzeń na minutę?;

– Dają radość i tym, którzy je wykonują, jak i tym, którzy potem dostaną z nich prezent. A jak wiadomo śmiech to zdrowie.

Chyba muszą zabrać się za dzierganie J A Ty, jesteś fanem szydełkowania? Jeśli nie, może udało mi się Cię namówić, aby spróbować…

mine-bilder-fra-tlf-sony-xperia-7406

 

  • To świetna terapia:)

    • Reni Blog

      Szczególnie skuteczna na długie, ciemne wieczory i niepogodę za oknem:)

  • Kiedyś dziergałam na lekcjach ZPT w podstawówce. Chociaż przyznam się, że nie miałam do tego zbyt wiele cierpliwości i często mama mi pomagała:). Ale może kiedyś jeszcze spróbuję, chociaż myślę, że nie wysiedziała bym na miejscu;).

    • Reni Blog

      Ja tez myślałam, ze do tego potrzeba dużo cierpliwości;) Czasem warto spróbować by zobaczyć co z tego wyjdzie:)

  • Fanką szydełkowania nie jestem, ale dzieł szydełkowych jak najbardziej 🙂

  • Iwona Gogulska

    W sumie to fajnie byłoby się nauczyć dziergać… Zwłaszcza, że mi jest wiecznie zimno, więc chociażby dodatkowa para skarpet na pewno by się przydała 😉

    • Reni Blog

      Skarpety akurat nie sa najłatwiejsze, ale dla chcącego (z odrobina czasu i cierpliwości) nic trudnego;) I może wkrótce będziesz miała nowe hobby:)

  • Aleksandra Waliczek

    Drutów nigdy nie ogarnęłam, ale szydełko i haftowanie są mi bliskie 🙂
    Poza tym papieroplastyka i decoupage, nawet na ścianach – he he 🙂

    • Reni Blog

      Może druty przyjdą z czasem;)

  • Małgorzata Jopek

    Dzierganie jakoś nigdy mnie do siebie nie przekonało, ja np lubię rysować. Każdy ma takie swoje „Coś” 🙂

    • Reni Blog

      To prawda, ze każdy ma takie swoje cos co go inspiruje i pociąga. Wystarczy to w sobie odnaleźć, takie własne, male hobby:)

  • A ja tu właśnie wpadłam w przerwie od dziergania 🙂 Chętnie bym się wybrała na takie grupowe robienie na drutach. Rzeczywiście pomaga to np na nadgarstek po całym dniu pracy przy komputerze.

  • W dzieciństwie szydełkowałam, haftowałam i robiłam na drutach. Zaniechałam tego w dalszych latach. Może pora do tego powrócić ? Myślę, że nadejdzie do tego odpowiedni moment, tak, jak do wszystkiego 🙂