Świąteczne ciasteczka

swieta bozego narodzenia

Norwegowie są bardzo przewiązani do tradycji, zwłaszcza do tych związanych z Bożym Narodzeniem, które ma dla nich szczególne znaczenie. A jedną z tutejszych tradycji jest pieczenie co najmniej 7 różnych ciasteczek w okresie przedświątecznym. A dlatego 7, bo cyfra ta ma przynieść szczęście. W zwyczaju jest też zapraszanie znajomych, członków rodziny, zarówno dzieci jak i dorosłych na wspólne przedświąteczne wypieki. Można wtedy zabrać własne ciasto i wspólnie przy gløgg (bezalkoholowy grzaniec z przyprawami i bakaliami) i świątecznej muzyce piec ciasteczka. A potem można się tymi wypiekami wymienić, zapakować je do pojemników i szczęśliwymi, w świątecznym nastroju wrócić do domu. Na pierwszy ogień często idą ciasteczka piernikowe, które smacznie się potem chrupie. Moje dzieci co roku jeżdżą do babci na wspólne pieczenie peperkake i kilka innych ciasteczek. Babcia zaprasza swoje wnuki i w jeden weekend adwentu jej kuchnia zamienia się w małą wytwórnię wyrobów piernikowych, o różnych formach i lukrowych zdobieniach. Te i inne ciasteczka wkłada się do specjalnych pojemników i wyjmuje w razie potrzeby. Ciastka takie mogą spokojnie stać aż do Świąt. Tak pięknie zapakowane ciasteczka stanowią też miły prezent pod choinkę, zwłaszcza dla osoby, która uwielbia takie delikatesy, a wiadomo, taki domowy wyrób od serca nie ma sobie równych. A w domu unosi się zapach cynamonu i świąt…

W sumie mamy około 20 rodzajów takich ciasteczek, a w każdym domu znajdziesz coś innego. Kilka lat temu gazeta Aftenposten przeprowadziła test na te 7 gatunków, które są najbardziej popularne. Okazało się, większość ankietowanych wybrala: 1) Sandkaker, robione z kruchego ciasta, 2) Fattigmann, które przypomina nam trochę polskie faworki. Nazwa biedak pochodzi od tego, że używa się drogich produktów jak koniak, czyli może nas puścić z torbami ;), 3) Smultringer- coś takiego jak nasze pączki, tylko w kształcie grubego krążka. Najlepiej smakują jeszcze ciepłe, ociekające olejem. 4) Kromkaker, czyli coś jak cieniutki, waflowy rożek, 5) Sirupsnipper, czyli ciastka z dodatkiem imbiru, z migdałem na środku, 6) Berlinekaker, 7) Goru.

A oprócz tych wszystkich tradycyjnych ciasteczek coraz bardziej popularne jest też pieczenie ciasta czekoladowego lub brownies, a z konfektów ciasto Delfiakaka i uwielbiane przez dzieci Risboller. Do tych świątecznych wypieków używa się dużo marcepanu, cynamonu, imbiru, kardamonu.

Myślę, że na samą myśl o tych wszystkich przyprawach od razu czuje się zapach świąt. Prawda, że pięknie nam tu zapachniało? A jakie ciasta i ciasteczka Ty pieczesz na święta?

Zapraszam na http://renifernaemigracji.pl/2016/12/17/brunne-pinner-czyli-brazowe-patyki/