Kilka pytań do…

Dzisiaj sobie trochę porozmawiamy, bo odpowiem na kilka zadanych mi przez http://konfabula.pl/ pytań.

 

1.Od kiedy mieszkasz za granicą i dlaczego?

 

Mieszkam w Norwegii od kilkunastu lat. Wyjechałam z Polski pod koniec lat 90-tych. Był to czas kiedy miałam wrażenie, że ludzie ciągle czegoś ode mnie wymagają, trudno przy tym kogokolwiek zadowolić, a życie zaczyna mi umykać między palcami. Dodatkowo Polska sprawiała wtedy wrażenie takiej trochę matki, której nie obchodzą za bardzo własne dzieci. Dlatego postanowiłam wyjechać. Zaczęłam czytać informacje o różnych krajach, aż wpadła mi w ręce Norwegia. Pamiętam, że było tam napisane, że Norwegowie jedzą głównie ryby (a ja uwielbiam ryby!), przy tym są dziwni i małomówni. Ale tym co wpłynęło ostatecznie na moją decyzję, było zdanie, które pamiętam do dzisiaj: „możesz iść z godzinę i nie spotkasz żywej duszy”. Właśnie tego było mi wtedy najbardziej potrzeba… spokoju i bycia sama ze sobą z dala od ludzi! Dlatego kupiłam przewodnik, mapę, zdałam kurs na au-pair, zaliczyłam rozmowę telefoniczną w języku angielskim z rodzinką, do której się wybierałam i pełna obaw, ale też zdecydowana, wyjechałam.

2.Co Cię zdziwiło – pozytywnie i negatywnie?

 

Najbardziej pozytywnie zaskoczyła mnie wysoka kultura jazdy na drogach oraz uprzejmość i życzliwość w urzędach. Samo życie sprawiało wrażenie znacznie mniej stresującego, tak jakby czas płynął tutaj wolniej. Nagle mogłam zatrzymać się i podziwiać rzeczy, na które od dziecka nie miałam czasu, lub na które przestałam już zwracać większą uwagę. I tak, nagle od nowa zaczęłam dostrzegać piękne zachody słońca oraz śpiew ptaków… zaczęłam liczyć gwiazdy na niebie, czy też po prostu przyglądać się jak pada deszcz.

A to co mnie zaskoczyło negatywnie to fakt, że tutejsi mężczyźni nie przepuszczają kobiet w drzwiach, nie pomagają ponieść torby, ani też nie przynoszą kwiatów 8 marca. Służba zdrowia też nie najlepiej funkcjonuje, a lekarze się ciągle zmieniają. Za każdym razem spotyka się więc jakiegoś nowego lekarza, któremu trzeba swoją historie opowiedzieć zupełnie od początku. Poza tym mówią oni często łamanym norweskim, szwedzkim czy duńskim co znacznie utrudnia komunikację. Muszę jednak przyznać, że szacunek i kultura w stosunku do pacjenta jest tutaj na wysokim poziomie.

3.Ile kosztuje życie w Norwegii: w jakiej cenie jest bochenek chleba, litr mleka, litr benzyny?

Bochenek chleba w Norwegii jest drogi, bo kosztuje 28 koron (około 13 PLN). 1,5 l półtłustego mleka to cena również 28 koron, a 1 l benzyny to 16,50 kr.

Poza tym chleb kupiony tu w sklepie nie jest tak dobry jak ten w Polsce i szybko może się znudzić. Dlatego też większość, w tym również i ja, sama piecze go w domu. Znacznie pomaga też fakt, że prąd jest tutaj stosunkowo tani.

4.Co jest charakterystyczne dla Norwegii?

 

      Jedzenie

Cały czas używa się tutaj tych samych produktów i przypraw, z tym, że przyrządza się je w trochę inny sposób. Je się tu przede wszystkim dużo ziemniaków, produktów mącznych, ryb (podawane są na różne sposoby, takie jak wędzone, smażone, grillowane, pieczone czy też gotowane). Oprócz ryb, bardzo poplarnymi daniami obiadowymi są pizza, tortilla, mielone z ziemniakami i groszkiem, czy też ryż na mleku. Popularne są również parówki w różnej postaci, zwłaszcza na przyjęciach, gdzie są dzieci.

Z rzeczy, które polecam spróbować będąc za kołem polarnym, to nasza soczysta marchewka. Warto też skosztować tradycyjnego brązowego sera.

Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć więcej na temat kuchni norweskiej, to zachęcam też przeczytać mojego poprzedniego posta.

A z ciekawostek dodam jeszcze, że mój mąż z kolei będąc w Polsce, za każdym razem zachwyca się ziemniakami, pomidorami i kiełbasą. Twierdzi że są przepyszne i pełne smaku. A kiedy pewien znajomy Norweg pojechał do Polski, to stwierdził: „Tam tylko kiszoną kapustę się je, czy nie przeszkadza to Wam później w pracy?” Odpowiedziałam, by zobaczył na budowach jak Polacy się ruszają z dobrym wiatrem.

 

  • Sposób życia

Norwegowie żyją blisko natury i zgodnie z jej prawami (spacer przede wszystkim). Działają schematycznie i przestrzegają prawa. Są spokojni i oddani rodzinie.

 

  • Wychowanie (czym różni się od polskiego?)

Dorośli w Norwegii liczą się ze zdaniem dzieci, a dzieci szybko uczą się samodzielności. W szkołach jest zawsze nastawienie na pracę w grupie i na naukę tego, co niezbędne. Poza tym uczy się dzieci tego, by w razie potrzeby wiedziały, gdzie i jak znaleźć dane informacje. Od najmłodszych lat powtarza się też, jak ważny jest czas na świeżym powietrzu, między innymi po to by hartować i uodparniać dzieci. Jeśli chodzi o zajęcia pozaszkolne, to popularne są chór, orkiestra oraz piłka nożna. Wiele aktywności jest motywowanych przez wspólny dugnad, tj. jako praca społeczna dla wspólnego dobra.

 

5.Jak Polacy są postrzegani w Norwegii?

 

Myślę, że Polacy w Norwegii są postrzegani głównie na zasadzie „Jak Cię widzą, tak Cię piszą.” Ci, którzy poznali Polaków osobiście, z reguły mają o nich dobre zdanie. Przede wszystkim oceniają nas jako ludzi pracowitych, sumiennych, rzetelnych i uczciwych, a także towarzyskich i miłych. Niestety, dla innych możemy też wydawać się takimi, jakimi pokazują nas media, tj. wiadomości, gazety, Internet. Na szczęście jest tego teraz już trochę mniej, ale był okres, gdy często pokazywano informacje o nielegalnych próbach przemytu alkoholu i papierosów na granicy. Po zdjęciach zawartości bagażnika nie można było mieć wątpliwości skąd ten towar pochodził. Inna sprawa to nierozważna, brawurowa jazda oraz jazda na nieodpowiednich oponach. Co do kierowców, to jednego złapano i odebrano prawko kilka razy, a ten za każdym razem zrobił sobie nowe prawko w Polsce. Co do tirów, to sama kiedyś jechałam w środku zimy do miasta autobusem i tak szybko nie dojechałam, bo w poprzek drogi pod górkę stał tir z napisem na przedniej szybie” Kocham Polskę”.

Moje norweskie znajome, które były w Polsce zachwycały się modą i elegancją na ulicach, oraz niskimi cenami podstawowych produktów spożywczych, takich jak chleb i mleko. To co moi znajomi sobie chwalą w Polsce, to również pomoc i usługi oraz dobre jedzenie.

 

6.Co warto ze sobą zabrać z Polski, bo nie znajdzie się tego na półkach sklepowych w Norwegii?

 

Ja chyba zbyt długo tutaj mieszkam, bo mało rzeczy mi już brakuje. Na pewno będzie to jednak krówka i polska wędlina. Kabanosy są zawsze u nas mile widziane.

Kiedyś rodzice przywieźli masę makową, suszone grzybki i opłatek na Święta, i w ten sposób magia polskich Świąt przybyła do Norwegii.

 

7.Czy warto przeprowadzić się do Norwegii?

 

Jest to sprawa bardzo indywidualna. Ja sama mam czwórkę rodzeństwa, wszyscy mieszkają w Polsce i nigdy nie przyszło im do głowy, by wyemigrować. Mówi się, że „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma” i „tam dom Twój, gdzie serce Twoje”. I chyba tak właśnie jest. Jeśli chcesz raju, to sam musisz sobie go stworzyć, niezależnie od tego, gdzie mieszkasz…

 

Mine bilder fra tlf sony xperia 132Mine bilder fra tlf sony xperia 2464Mine bilder fra tlf sony xperia 7631 Mine bilder fra tlf sony xperia 6183Mine bilder fra tlf sony xperia 5724Mine bilder fra tlf sony xperia 1475

 

  • Kultura jazdy również mnie zaskoczyła 😉 Marchewki faktycznie odkrycie, brązowy ser również. Jednak kuchnia norweska jakoś nie zachwyca.

    • Reni Blog

      Marchewka jest super, taka słodziutka, pychotka:)

  • Też mam wrażenie, że w Norwegii czas płynie jakoś wolniej, spokojniej. Nie czuć tego wiecznego pośpiechu. A do kobiet dźwigających siaty z zakupami, kiedy mężczyzna idzie sobie spacerkiem obok, zaczynam się powoli przyzwyczajać 😉

    • Reni Blog

      Mnie tez już to zupełnie nie przeszkadza, ze torbę musze dźwigać sama:)

  • Mój mąż zachwycał się różnorodnością ryb które uwielbia

    • Reni Blog

      Ja również uwielbiam ryby, a w Norwegii jest ich pod dostatkiem:)

  • agnesssja

    Bardzo ciekawie 🙂 Pozdrawiam 🙂

    • Reni Blog

      Dziękuję:)

  • Ama Ndra

    UWIELBIAM SKANDYNAWIĘ 🙂

    • Reni Blog

      Nie dziwi mnie to wcale😉

  • Mąż uczy się norweskiego, planujemy wycieczkę 😀

    • Reni Blog

      Fajny plan, Norwegia jest piękna o każdej porze roku:)

  • Marlena Trocha

    Urzekło mnie ostatnie słowo wywiadu. Ja jeszcze niedawno myślałam, że do szczęścia mi jest potrzebne ciekawe miejsce do życia, tak jakby przeprowadzka do innego kraju miała rozwiązać wszystkie moje problemy, a przecież tak nie jest:) Uff też czasami potrzebowałabym takiego „norweskiego spokoju i porządku”:)

    • Reni Blog

      Przeprowadzka czasem może pomoc, ale nie rozwiąże ona wszystkich naszych problemów. Taki spokój i porządek każdemu się może przydać od czasu do czasu:)

  • Bardzo ciekawy wywiad! Zaskoczyła mnie informacja dotycząca służby zdrowia. Miałam takie wyobrażenie, że w Skandynawii to obszar bardzo skutecznie funkcjonujący. Bywasz często w Polsce? Chętnie zaprosiłabym Cię do mojej audycji podróżniczej, gdzie też rozmawiam z ekspatami: http://www.hamaklife.com/opowiedz-o-podrozach/ albo może zrobiłabym z Tobą wywiad na moim blogu? Oczywiście pytania byłby inne 🙂

    • Reni Blog

      Dziękuję:) Odezwę się na prywat;)

  • Bardzo interesujące odpowiedzi 🙂

    • Reni Blog

      Dziękuję:)

  • Ciekawy wywiad z samą sobą 😉 Czytać o Norwegii, oglądać zdjęcia stamtąd, może kiedyś odwiedzić – to bym chciała. Ale zamieszkać to raczej nie…

    • Reni Blog

      Dziękuję:) Norwegia to piękny kraj, choć życie tutaj nie zawsze jest łatwe.

  • Marysia

    Norwegia jest cudowna, świetnie że przybliżasz życie w tym wspaniałym kraju 🙂

    • Reni Blog

      Polecam się na przyszłość;)

  • Super, że podałaś sporo informacji o Norwegii. Totalnie nie znam tego kraju, ale ile opowieści już słyszałam… 🙂 I zgodzę się – trzeba samemu odkryć „to” swoje miejsce na świecie.

    • Reni Blog

      Tak, to miejsce dla każdego może być gdzieś indziej.

  • Miło było Cię bliżej poznać 🙂

    • Reni Blog

      Milo mi ze mnie odwiedziłaś i zapraszam ponownie:)

  • Bardzo ciekawe informacje. 🙂
    Skandynawskie kraje zawsze były dla mnie fascynujące, cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga. 🙂 A może pokażesz jakieś zdjęcia z okolic gdzie mieszkasz? 🙂 Uwielbiam norwerskie krajobrazy i te urocze domki.

    • Reni Blog

      Ja tez się cieszę się, ze trafiłaś na mojego bloga:) Co do zdjęć to zapraszam na fb, tak będzie ich cale mnóstwo, głównie z moich okolic:)

  • Nigdy nie chciałam wyjeżdżać z Polski, ale jeśli miałabym już gdzieś wyemigrować to chyba właśnie do Norwegii. Podoba mi się ich umiłowanie przyrody, piękne krajobrazy, dyskretność oraz… literatura. 🙂 Zaskoczyło mnie z kolei to, że Norweżki uważają Polki za eleganckie, modne kobiety – nigdy nie patrzyłam na to w ten sposób.

    • Reni Blog

      Norweżki ubierają się bardziej na sportowo i luzacko i zdarza się np. młodym dziewczyną w piżamie jechać na zakupy, bo tak wygodniej, serio:)

  • Super wywiad.

    Ps. Sama teraz rozważam wyjazd z miasta rodzinnego, bardziej na północ, ale jeszcze trochę przygotowań mnie czeka, więc zobaczę jak będzie.

    • Reni Blog

      Dziękuję i życzę wszystkiego dobrego:)

  • Uwielbiam Norwegię. Miałam okazję pobyć tam przez ok. 5 tyg (letnia praca) i miałam dokładnie takie same wrażenia jak Twoje. Czas płynie tam wolniej, a ludzie żyją spokojnie i w zgodzie z naturą, która mnie osobiście powaliła na kolana.

    • Reni Blog

      Tak, natura w Norwegii jest tak oszałamiająca, ze nadal ciągle mnie zachwyca:)

  • o chlopcu I

    Piękne zdjęcia … jako studentka rzeź piec tygodni zbierałam jagody w Szwecji i bylam oczarowana , a to chyba podobne kraje

    • Reni Blog

      Dziękuję:) Tak, Norwegia ze Szwecja ma wiele wspólnego, a na Szwedów mówi się nawet søta bror (słodki brat) choć jest to nieco w żartobliwym tonie.

  • A klimat, pogoda, długość dnia? Czy ciężko się przyzwyczaić do chłodu itp. niedogodności?

    • Reni Blog

      Pogoda nas nie rozpieszcza, i często sa pogody złe…Myślę, ze z wiekiem coraz trudniej się przyzwyczaić do klimatycznych niedogodności.

      • Czyli nie tylko mi marzy się emerytura pod palmami? 🙂

        • Reni Blog

          Domek w Hiszpanii to tez marzenie norweskich emerytów:)

          • Ciekawe wobec tego, o czym marzą hiszpańscy emeryci 😉

          • Reni Blog

            Może o dłuższej sjeście, choć kto ich tam
            wie.. może marzy im się śnieg, narty i minus 20;)

  • Agnieszka

    Gdyby nie to,że jest tam strasznie zimno, to mogłabym sie przeprowadzić.
    Pozdrawiam i do siebie zapraszam: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

    • Reni Blog

      Dziekuje za zaproszenie, chętnie zajrzę na Twojego bloga:) Pozdrawiam z nadal chłodnej Norwegii:)

  • Życie w Norwegii chyb anie jest az tak bardzo inne od tego w Polsce. W końcu to Europa…myślę ze mogłabym mieszkać w zasadzie wszędzie gdzie jest cywlizacj aeuropejska ale już w Afryce czy na Półwyspie Arabskim …nie 😛

  • Piękne zdjęcia 🙂 Mi chyba jednak bliżej do krajów południowych, gdzie słońce i pogoda nastrajają optymistycznie 😉

  • Mam wrażenie, że im bardziej na północ, to mniej światła, słońca. Chyba bym nie dała rady mieszkać w Norwegii całe życie, Chociaż wśród życzliwych ludzi, może i tyle słońca nie jest potrzebne. 🙂

    • Reni Blog

      Aniu masz racje pisząc, ze wśród życzliwych ludzi człowiek jest odporniejszy na różne, niezależne od nas niedogodności. Czasem pogoda potrafi jednak dać się porządnie we znaki.

  • Iwona Siekierska

    Zazdroszczę różnic w szkolnictwie. Fajnie byłyby, żeby każda, Polska szkoła miała takie podejście do edukacji ❤

  • Igomama

    Bardzo ciekawe, wyczerpujące wypowiedzi…
    Taka Norwegia „w pigułce”.
    Ładnie napisałaś o tym raju – jest tam, gdzie go sobie stworzymy… Prawdziwe…