Radio DAB. Przekleństwo czy postęp?

 

11 stycznia, według ustawy sejmowej z 2011 o przejściu z FM na DAB, pozbawiono nas fal radiowych FM. Powodem miała być większa ilość dostępnych kanałów oraz lepszy zasięg. Ponoć już 8 na 10 mieszkańców Norwegii posiada radio DAB w domu, a dodatkowo jest on też zainstalowany w 3 na 10 samochodach. Co jest jednak istotne, to fakt, że wiele osób wypowiada się, że nie kupuje DAB, bo tego chce, ale dlatego, że musi. Aby nadal móc słuchać radio zapłacić trzeba dodatkowe kilka tysięcy, a zdaniem wielu, jest to zbyt duży wydatek. Żeby zamontować go w samochodzie, cena wynosi około 10 tys. koron. Co więcej, w niektórych samochodach, takich jak np. szwedzkie Volvo, nie ma możliwości zamontowania go, więc trzeba go podłączać do zapalniczki.

Radio DAB był jednym z najbardziej popularnych prezentów, jakie można było znaleźć pod choinką w ubiegłe Święta. Również mój mąż miał na swojej liście życzeń radio DAB. Ale to głównie osoby dorosłe i starsze je kupują, młodzież już bardzo rzadko.

Zwolennicy DAB argumentują, że nawet stacja BBC stawia na sygnał DAB, podobnie jak wiele innych krajów, takich jak Dania, Holandia, Niemcy, Francja, Włochy, Polska oraz Austria. Jednak to Norwegia jest tym pierwszym krajem, który wyłączył FM (ponoć Dania i Anglia również mają to w planach).

Oczywiście pomysł ten ma też wielu przeciwników. Szwecja na przykład odrzuciła to rozwiązanie, uznając radio DAB za przeżytek. Technologia DAB pochodzi z czasów, gdy zespól A-ha był w czołówce list przebojów, a było to już dość dawno temu.

Przeciwnicy uważają też, że to wyrzucanie pieniędzy w błoto, bo młodzież, czyli przyszła siła narodu, zupełnie nie jest tą starodowaną technologią zainteresowana, bo dla nich to Internet jest przyszłością. Dlatego młodzież, aby posłuchać radia nadal korzystać będzie ze smartphonów i tabletów. Również i starsi, czując się zmuszonymi do przejścia na DAB, też pewnie raczej skorzystają z Internetu. Wymiana radio w domu, samochodzie, łodzi i domku letniskowym to dla wielu ludzi zbyt duże koszta. A nawet jeśli ta najstarsza generacja przejdzie na DAB, to i tak nie skorzysta z tych 30 dostępnych kanałów i nadal będą dalej słuchać tego, czego słuchali do tej pory.

20 tysięcy FM radio nadaje się teraz tylko na złom. W ciągu roku w całej Norwegii nastąpi zmiana z radio FM na odbiornik DAB. Cena radio DAB, to kwestia od 300 do kilku tysięcy złotych. U nas z dniem 11 stycznia w radio w samochodzie, które uwielbiałam słuchać, pozostał tylko szum. Na pewno będzie mi go bardzo brakowało. Również ważne wiadomości drogowe, komunikaty były podawane tą drogą. Ja raczej radio w samochodzie nie wymienię, zamiast tego wygrzebałam stare płyty CD i to one mi teraz umilają czas podczas jazdy samochodem.

I tak pewnie za jakieś 5 lat DAB będzie już tylko przeżytkiem. Pożyjemy, zobaczymy…