Wywiad z Norwegia w tle

http://www.hamaklife.com/

Jakiś czas temu   zadała mi kilka pytana na temat Norwegii. Dzisiaj możecie poczytać cały wywiad. Zapraszam:)

 

  1. Kilkanaście lat w Norwegii…nie marzniesz? 

W Norwegii, zwłaszcza na północy, pogoda nie rozpieszcza i jest zimno, a czasem nawet i bardzo zimno. Do pogody i zimna można się do pewnego stopnia przyzwyczaić, a nawet je zaakceptować. Co więcej, te gorsze dni pomagają mi w pełni docenić każdy słoneczny dzień. Rzucam wtedy pranie, sprzątanie i wychodzę na spacer, do ogródka, albo piję kawę na tarasie. Korzystam z każdej chwili i każdego promienia słońca, bo kto wie… może od jutra będzie już cięgle padać przez tydzień czy dwa. To ja dopasowuje się więc do pogody. Mieszkając w Polsce planowałam mój dzień i aktywności niezależnie od pogody, w związku z czym nie jeden słoneczny dzień mogłam przesiedzieć w domu. Tutaj już tego nie robię. Ważne jest też, aby się ubierać stosownie do pogody, dlatego niezbędne są kombinezony, nieprzemakalna odzież oraz gumiaki jako obowiązkowy rodzaj obuwia.

2. Łatwo się zaadoptować do życia w Norwegii? Przechodziłaś tzw. szok kulturowy? Co najbardziej różni Norwegię od Polski?

 

Co najbardziej różni Norwegów od Polaków, to mentalność. Potrzebowałam trochę czasu, aby zrozumieć Norwegów. Picie zimnej, wręcz lodowatej wody z kranu, wcześniej było dla mnie nie do pojęcia, a dziś to uwielbiam. Gotowanie ziemniaków w łupinkach, kiedyś mnie dziwiło, a teraz uważam to za świetny pomysł. Spacer mimo brzydkiej pogody był dla mnie dziwactwem, a teraz polubiłam spacery nawet w deszczu.

Pewna Norweżka wybrała się na wesele do Polski i stwierdziła, że nigdy w życiu nie widziała tyle alkoholu na stole. Wraz z rodziną zasiadła ona przy suto zastawionym stole, a po 20 minutach córka się pyta czy może wstać od stołu. Ta na to, że musi poczekać aż będzie pozwolenie, na co córka: ale patrz mamo, nikt tutaj nie czeka na pozwolenie. Ludzie od razu zaczęli się bawić, a ona tylko czekała, aż wszyscy padną spici, a tutaj nic, tylko jeden anglik musiał pójść się położyć, bo przeholował z alkoholem, a reszta super się bawiła do białego rana.

 

  1. Jak przyjmuje się obcokrajowców, ekspertów w Norwegii? Dużo ich jest? To tolerancyjne społeczeństwo?

 

Kiedy tylko Polska weszła do Unii, Polacy zmęczeni sytuacją na krajowym rynku pracy, zaczęli masowo wyjeżdżać na emigrację. Norwegia wydawała się atrakcyjna ze względu na dobrą opiekę socjalną. Obecnie Polacy są najliczniejszą grupą mniejszościową w kraju. Natomiast, wbrew pozorom, w pracy wymagany jest tutaj język norweski. Tolerancja innego języka czasem jest tak niska, iż sam Norweg może usłyszeć od innego, by zaczął mówić bardziej zrozumiałym, lokalnym dialektem. Ja, mimo iż uczyłam się książkowego bokmål, na codzień posługuję się lokalnym dialektem i lokalni mieszkańcy to sobie chwalą.

Jeżeli chodzi o dzieci i osoby starsze, to czasem z ich ust można usłyszeć przykre słowa, wynikające ze stereotypowego myślenia. Dzieci lubią dogryzać i szybko łapią teksy na temat obcokrajowców, więc trzeba się liczyć z tym, że dzieci emigrantów mogą usłyszeć trochę przykrych słów. Natomiast, mobbing w Norwegii jest niedozwolony i jest ostro tępiony, więc z pewnością nie należy sobie pozwalać na jakieś obraźliwe uwagi.

 

  1. Czy poleciłabyś ludziom ten kraj do emigracji? Dużo Polaków jeździ tam do pracy, część zostaje…tworzą się polskie mniejszości?

 

Jeżeli lubisz spokój, przebywanie blisko natury, a chłodny klimat Ci niegroźny, to Norwegia może być dla Ciebie miejscem idealnym. Jeżeli jednak lubisz ciepłe klimaty i rozrywki, to w Norwegii raczej tego nie znajdziesz. Nie znajdziesz bowiem tutaj tapas restauracji ani wielkich galerii handlowych. Nie będziesz też trącał łokciem pieszych na chodniku. Ale te widoki, krystalicznie czyste strumyki (oczywiście kiedy nie ma w pobliżu owiec), świeże powietrze, trzeszczący śnieg pod nogami oraz oszałamiająca zorza polarna, to wszystko jest tutaj na wyciagnięcie ręki. Natura mnie uspakaja, koi i daje siły i wiarę w przyszłość. To wszystko właśnie, moim zdaniem, warte jest tego, by mieszkać na tym końcu świata i tego nie żałować.

Myślę też, że swój do swego ciągnie, więc takie polskie mniejszości na emigracji są dość popularne, a wręcz pożądane.

 

  1. Jaki jest standard życia w porównaniu z polskim, np. zarobki (średnia) versus ceny?

 

W Norwegii mamy bardziej jednolitą klasę społecznę, dlatego nie ma tu tak ogromnych różnic jak w Polsce, a zatem nie ma też podziału na bardzo bogatych i bardzo biednych. Zarobki ogólnie są wyższe, ale i ceny są znacznie wyższe, zwłaszcza za usługi. I tak paczka papierosów Marlboro kosztuje 114 kr, butelka wina 120 kr, 6 puszek piwa 0,5 l to 150 kr, fryzjer męski to około 450 kr, a wyrwanie zęba to ponad 1000 kr.

 

  1. Skandynawowie według stereotypow są zimni, zdystansowani, introwertyczni… Czy Twoje doświadczenie to potwierdza?

Ogólnie rzecz ujmując Norweg jest zimny, do wszystkiego i wszystkich podchodzi z rezerwą, jest wytrzymały na mrozy i można na niego liczyć. Ludzie z południa (Włosi, Hiszpanie) są ciepli, energiczni, weseli. Wiadomo więc, zimno – zimny sposób życia i chłodniejsi ludzie, ciepło – ciepli ludzie. Widać to zwłaszcza na drogach i w polityce. W sporcie to zimni jednak są bardziej wytrzymali, a ciepli to krótkodystansowcy. Norweg jest zimny z pozoru, ale tak naprawdę ma ciepłe serce. Pozdrawia, z chęcią się uśmiecha i jest serdeczny.

 

7. Białe noce polarne i te nie białe… jak wygląda wtedy życie? Łatwo przestawić organizm na taki tryb funkcjonowania? Widziałaś zorzę polarną?

 

Białe noce mogą przysparzać kłopotu, zwłaszcza obcokrajowcowi, któremu trudno wtedy zasnąć. Natomiast te nie białe mogą być trudne nawet dla rodowitych Norwegów. Bez słońca da się żyć, ale już trudniej funkcjonować. Słońce ma duży wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Ciężko jest wstać z łóżka kiedy za oknem jest ciemno. Kiedy idziesz do pracy, ciągle jest ciemno, kiedy wracasz z pracy –nadal ciemno. Mówiąc krótko: nie jest łatwo. Ale mimo to, Norwegowie potrafią ten czas aktywnie wykorzystać oraz cieszyć się niebieską godziną. Niebieska godzina to takie specjalne światło na niebie w czasie nocy polarnej – ni dzień to, ni noc. Wtedy fajnie jest siedzieć w domu i czytać, robić na drutach, czy zajmować się przedświątecznymi wypiekami, albo przygotowywaniem prezentów. Można też podziwiać tańczącą na niebie, przecudną zorzę polarną. Mnie się ona zawsze kojarzy ze wstążkami rosyjskich tancerek na lodzie ze wstęgą w dłoni i akopaniującą im muzyką. Norwegowie potrafią też spędzać swój czas aktywnie i wybierają się wycieczki w góry na nartach, wyprawy pod hytte lub na kolacje z przyjaciółmi.

 

8. Za czym tęsknisz w Norwegii (myśląc o Polsce) i czy odnalazłaś w Norwegii coś, czego brakowało Ci tutaj?

 

Znalazłam tutaj ciszę i spokój, czyli wartości, których brakowało w Polsce. Tutaj słyszę swoje myśli (nie, nie – to nie schizofrenia) i znajduję wyciszenie, którego w Polsce nie mogłam zaznać.

Brakuje mi natomiast polskich 4 pór roku (zwłaszcza wiosny) i rodziny. Jeśli chodzi o jedzienie, to czasem mam ochotę na rosół, kiszoną kapustę i ogórka, pierogi z mięsem, sernik i makowiec.

W Norwegii tęsknie za wakacjami w Polsce, a podczas wakacji w Polsce łatwo wpadamy w melancholię i marzy nam się od czasu do czasu mały domek z ogródkiem i garażem gdzieś niedaleko rodziny. Jednak kiedy wakacje dobiegają końca, cieszymy się na powrót do domu.

 

9. Równouprawnienie – czy Norwegia pod tym względem może stanowić za wzór? Jak wygląda podejście do homoseksualizmu w Norwegii? 

 

W Polsce nadal można spotkać się ze stwierdzeniem, że miejscem kobiety jest kuchnia, a jej najważniejszą rolą w życiu powinno być wychowywanie dzieci. Jest to taki obraz Matki Polki. W Skandynawii partner ceni w związku partnerstwo: sprząta, gotuje, nie przerzuca obowiązków na kobietę.

Jeśli chodzi o homoseksualizm, to można tu ze spokojem, jak to się tutaj mówi, wyjść z szafy, tj. nie kryć się ze swoją orientacją seksualną. Brak tutaj tak znanej w Polsce moralności pani Dulskiej oraz hipokryzji.

 

10. Czy język norweski jest łatwy do opanowania? Czy mogłabyś opowiedzieć jakąś ciekawostkę językową?

Niektórzy uważają, że język norweski jest łatwy, inni zaś, że przeciwnie – bardzo trudny. Na tę rozbieżność ma wpływ wiele czynników. Ja w szkole z Polsce uczyłam się niemieckiego i angielskiego i moim zdaniem język norweski nie jest zbyt trudny. Jest trudniejszy od hiszpańskiego, ale zdecydowanie łatwiejszy od fińskiego czy polskiego.

Jęśli chodzi o życiowe anegotki, to pewny indyjski sprzedawca na chwile zamknął sklep w centrum Oslo, zostawiając karteczke na drzwiach „Kommer plutselig tilbake” co znaczy „wrócę nagle z powrotem”. Innym razem z kolei moja koleżanka sprzątała dom i właściciel wysłał jej wieczorem wiadomość, mówiącą „Det ser fint ut”, co znaczyło, że „dobrze to wygląda”(w sensie posprzątane mieszkanie). Ona natomiast przetłumaczyła to sobie dosłownie i jej wyszło: „ładnie jest na zewnątrz” i mówi, że facet życzy sobie nawet, aby ona niebo wieczorem oglądała.

 

11. Zgadzasz się z powiedzeniem: zobaczyć fiordy i umrzeć? 😉 Opowiedz coś o miejscach must see w Norwegii.

Jest to bardzo mocne stwierdzenie i muszę przyznać, że nigdy o nim nie słyszałam. Obiło mi się natomiast o uszy zobaczyć wodospad Niagara i umrzeć, w dosłownym nawet tego słowa znaczeniu.

Ja powiedziałabym raczej zobaczyć fiordy i nie chcieć umrzeć. Natura jest tak piękna i oszałamiająca, że tylko cieszyć się nią i żyć nie umierać!

Jak wiemy fiordy nierozłącznie kojarzą się z Norwegią, dlatego proponuje jako must see w Norwegii odwiedzić fiord Gerianger, który pozostawia po sobie niezapomniane wrażenia. A sama okolica budzi podziw i niedowierzanie, że w ogóle można tam mieszkać.

 

Zapaszam do http://www.hamaklife.com/