Russ, czyli jak świętują norwescy maturzyści

Wraz z 1 maja na ulicach robi się kolorowo, bo pojawia się rozbawiony Russ, który jest jedną z głównych atrakcji tego miesiąca. Jest to osoba kończąca szkołę średnią i imprezująca z tego względu przez 3 tygodnie, aż do czasu kiedy rozpozynają się ostatnie egzaminy, czyli do 17.05. Po tym czasie według ustawy rządowej z 1979 r. każdy Russ przystępuje do matury. Russ jest więc świętem abiturientów.

Tradycja ta zapoczątkowana została w Danii ponad 400 lat temu. Russ ma więc długą tradycje, bo sięgająca XVII-tego wieku. W tamtych czasach uniwersytet mieścił się w Kopenhadze, a żakowie czekający na wyniki egzaminu, tzw. „examen artium” (tj. dzisiejsza matura) mieli doczepiane rogi, które później podczas specjalnej ceremonii były odczepiane, a żakowie z „dzikiej zwierzyny” zostawali mianowani prawomocnymi studentami. Słowo Russ pochodzi od „ornua depositurus”, co znaczy z łacińskiego zdjąć/zrzucić rogi.

Ogólnie rzecz ujmując, Russ jest na różne sposoby bardzo aktywny i zwraca na siebie uwagę zarówno strojem jak i zachowaniem. Na przykład, może się zdarzyć, że namaluje farbami na przystanku albo skale: „Russ 99”, „Russ 16”, itp. Nikogo też nie zdziwi widok Russ na rondzie z napisem „jedno trąbniecie, jeden łyczek” (tak było na przykład w ubiegłym roku i jeśli ktoś im zatrąbił, to pili jego zdrówko).

Strój Russ to bluza oraz ogrodniczki, albo kombinezon, których się nie zdejmuje przez cały okres świętowania. Są to bardzo kolorwe stroje, ale każdy kolor jest przydzielony innej grupie maturzystów. I tak, kolor czerwony zarezerwowany jest dla maturzystów z liceów ogólnokształcących, zielony ubierają uczniowe szkół rolniczych, niebieski to kolor strojów ze szkół ekonomicznych, a czarny ozdabia uczniów ze szkół technicznych.

W stroje te wszyscy przebierają się w ostatni piątek kwietnia, podczas chrztu, który polega na wykonywaniu różnych zadań i wyzwań. Na przykład, muszą oni wypić piwo 0,33l w ciągu 5 sekund, a tyle ile nie zdążą wypić, ląduje na ich głowie. Takiego chrztu dokonuje prezydent Russ.

„Russe feiring”, czyli russe imprezowanie świętuje się w Norwegii od 1905 roku. Na początku uczestniczyła w tym tylko elita, bo mało kogo było stać na studiowanie. Okres ten oznaczał się znacznym spożyciem alkoholu i chuligaństwa na ulicach. Władze patrzyły na to z przymrużeniem oka. Od 1979 imprezuje się tylko tuż przed egzaminami, a to dlatego by ograniczyć ten okres imprezowania do trzech tygodni. W 1995 rząd zakazał imprezowania, ale spotkał się z takim protestami, że zakaz ten obowiązywał tylko przez jeden rok.

Sama uroczystość jest takim swego rodzaju chrztem, bo każdy Russ przestaje być dzieciakiem i wkracza w dorosłość. Młodzież eksperymentuje wtedy z alkoholem (niektórzy piją na umór), seksem i ogólnym łamaniem przepisów. Zarówno nauczyciele, rodzice, społeczeństwo i policja patrzą na to z przymrużeniem oka, dlatego naprawde dużo potrzeba, aby młodzież poniosła konsekwencje za swoje wygłupy. Po szalonych imprezach oczywiście wzrasta zakup tabletek „po…”, zgłoszeń gwałtów, a policja i inne osoby w mediach nawołują do zachowania zdrowego rozsądku. Szalone pomysły trafiają często na pierwsze strony gazet. I tak, na przykład wyczytałam, że w Stavanger obklejano młodszych kolegów taśmą do słupów, posypywano mąką i polewano wodą lub inną cieczą.

Głównie na Vestlandet obserwuje się drogie samochody, głośną muzykę i Russ w mediach. Na północy jest trochę spokojniej. Russ feiring to też niezły wydatek na ciuchy, wizytówki oraz zrzutka na jakiś wspólny pojazd, jak na przykład samochód typu Chevrolet, czy Russ-autobus. Cena takich pojazdów plasuje się w granicach 30 tys kr za samochód, do 400 tys koron za autobus. Później sprzedaje się je kolejnym Russ. Pojazdy te wyposażone są w sofę i głośniki, gdzie podczas jazdy słychać głośną muzykę. W rzeczywistości takie stare samochody i podpita młodzież to trochę niebezpieczna mieszanka.

Ale są też i dobre strony takiej zabawy. Grupa 13 dziewczyn z Bodø złożyła się na 1000 kr i za tę sumę kupiła wszystkie potrzebne rzeczy oraz logo do przyczepy campingowej, którą otrzymały za darmo. Dodatkowo stworzyła piosenkę pt. „Supernova” i wygrały konkurs na piosenkę hit Russ 2016. Całą nagrodę w wysokości 20 tys kr przekazały organizacji do walki z rakiem. Takie charytatywne udzielanie się jest coraz częściej praktykowane przez Russ. W Bodø powstanie duży parking przyczep kampingowych z Russ, gdzie będzie można spokojnie imprezować i odwiedzać się nawzajem. Przyczepy kampingowe są typowym widokiem na północy stąd pewnie też wziął się ten pomysł.

Innym zwariowanym pomysłem Russ jest zakaz zdejmowania swoich ogrodniczek/kombinezonów przez cały okres trwania imprezy. Jeśli ktoś zdejmie i pokaże się publicznie bez tego stroju, grozi mu wtedy odcięcie nogawki. Tak na przykład miał chłopak mojej znajomej, który całkowicie zapomniał o tej tradycji i poszedł do szkoły w zwykłych ciuchach. Na szczęście nogawkę obcięto mu dopiero 16.05, oczywiście na jego wielką prośbę.

Dlaczego nogawka jest tak ważna? Cóż, zawsze widzieje na niej napis Russ, data, flaga, a później także różne inne teksty. Jednej dziewczynie matka napisała na kieszeni: „córko zachowuj się poprawnie, pozdr. mama” Spodnie mają mnóstwo kieszonek, w tym jedną przezroczystą na legitymację Russ, która jest przepustką do uczestnictwa w różnych imprezach.

Wizytówka Russa, czyli „Russekort”, posiada zdjęcie oraz informacje takie jak jak imię, nazwisko, adres, nr telefonu (nie zawsze prawdziwe i często zabawne). Na przykład adresem może być: na końcu świata, tam gdzie ostatnio, u siebie, itd. Z reguły pojawia się też jakieś motto, złota myśl, czy też cytat. Na przykład jedna dziewczyna w naszej rodzinie miała napisane „ har du lys så har du lov, har du vett så lar du vær”, co znaczy: masz ochotę – masz prawo, masz rozum – odpuścisz.

Niektóre teksty często szokują, nawet mnie – osobę dorosłą i matkę. W Polsce byłyby pewnie zakazane, albo oznaczone dużymi literami, że są przeznaczone tylko dla dorosłych, by czegoś takiego nie rozdawać dzieciakom. Ale tutaj na szczęście maluchy, które kolekcjonują te widokówki, to głownie dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, więc tak naprawdę nie rozumieją jeszcze takich tekstów. Kiedy moja córka mi je przynosiła, to zbierałam je, a potem selekcjonowałam, by te zupełnie niestosowne wyeliminować z kolekcji.

Nie tylko teksty zresztą mogą szokować, bo Russi muszą wykonywać różne zadania (wspimniałam o tym powyżej), tak by zebrać supełki do sznurka. Niektóre z zadań dają supełek na sznurku, ale są też takie, których wykonanie nagradza się jakimś przedmiotem. Zadania te są wypisane na oficjalnej stronie zarządu Russ i z roku na rok niektóre się powtarzają, ale są też i zupełnie nowe. I tak, aby zebrać supełek muszą na przykład zasponsorować lody całemu przedszkolu, rozpocząć dzień z płatkami owsianymi z piwem, winem lub cydrem, pójść na spacer z rybą kupioną w sklepie na oddziale rybnym, spać w ogródku u nauczyciela, spóźnić się do szkoły, bo trzeba było wybrać się do niej na nartach i poskarżyć się na kiepską śliskość, albo razem z innym Russ pilnować szkoły przed łosiem przez całą noc. Może się też zdarzyć, że trzeba będzie zjeść wizytówkę, zjeść kinder-niespodziankę i zbudować znajdującą się w niej zabawkę w 5 minut, albo wypić 1 litr mleka w minutę. Z kolei aby uzyskać jakiś przedmiot, Russ musiał na przykład pocałować kogoś z klasy pierwszej (dostawał wtedy smoczek), siedzieć pod ławką przez całą godzinę lekcyjną (za lizaka), chodzić złączonym nogawkami z innym Russ przez cały dzień, odwiedzić dom spokojnej starości (aby dostać wałek do włosów), wypić wino w ciągu 20 minut (za korek od wina), wypić skrzynkę piwa w 24 godziny (w zamian dostając puszkę po piwie), siedzieć 1 godzinę w szkole w samej bieliźnie (w zamian za skarpetkę), umyć żeby w polewie czekoladowej i wypłukać piwem (aby dostać szczoteczkę). A bardzo popularnym zadaniem, nawet na północy, jest kąpiel w morzu przed 1 maja (można wtedy dostać termometr). By zadanie zostało uznane potrzebni są świadkowie: jeden przedstawiciel z zarządu Russ, albo dwie osoby Russ, albo trzech rodziców. Im więcej punktów za wykonane zadanie, tym większy należy się szacunek. Za 50 punktów maluje się sznureczek na kolor srebrny, za 70 punktów na kolor złoty.

Podczas pasowania na Russ, 17 maja nadaje się imię, a do czapeczki dołącza się sznurek z rożnymi drobiazgami w zależności od wykonanych zadań. Russ najpierw bierze udział w pochodzie 17 maja w dniu święta konstytucji, a później, wieczorem wybiera się na jakiś koncert. Po tym dniu następuje koniec imprezowania i rozpoczynają się egzaminy. Uczniowie cały czas muszą uczęszczać na zajęcia, choćby byli obecni tylko ciałem, ale nauczyciele są dość wyrozumiali, gdy uczniowie przychodzą do szkoły w stanie lekkiej nieważkości, czy też odsypiają na zajęciach. Gorzej jest na egzaminach, bo tutaj liczy się już wiedza. Niektórzy rezygnują ze świętowania Russ na rzecz lepszego przygotowania się do egzaminów, inni świętują bez alkoholu, jak kto uważa.